Volkswagen up! to małe auto miejskie, które zajmuje niewiele miejsca na parkingu, a na co dzień potrafi zaskoczyć przestronnością i prostą obsługą. Produkowany od 2011 roku, występował głównie z trzycylindrowymi silnikami benzynowymi 1. Dla zainteresowanych: sprawdź, który silnik BMW X1 F48 wybrać.0 o mocy od 60 do 115 KM. W 2013 roku dołączyła do nich elektryczna odmiana e-up!. Model ma jednak słabsze strony: bagażnik mieści tylko 251 l, wyciszenie wypada przeciętnie, a podstawowe wersje oferują skromne wyposażenie. Dlatego przed zakupem sprawdziłbym nie tylko rocznik i przebieg, lecz także historię serwisową oraz stan konkretnego egzemplarza.
- Volkswagen up! to zwrotny, kompaktowy samochód miejski, który łatwo zaparkować i który oferuje zaskakująco praktyczne wnętrze.
- Najlepiej sprawdza się w codziennej jeździe jednej lub dwóch osób; mały bagażnik, ograniczona przestrzeń z tyłu i przeciętne wyciszenie zmniejszają jego przydatność jako auta rodzinnego i na długie trasy.
- Silnik 1.0 MPI jest prosty i oszczędny, ale osiągi są skromne, szczególnie przy wyprzedzaniu i pełnym obciążeniu. Wersja 1.0 TSI lepiej nadaje się do tras, a e-up! do miasta, jeśli można wygodnie ładować auto i stan baterii jest dobry.
- Przed zakupem sprawdź skrzynię i sprzęgło pod kątem zgrzytów, stuków, szarpania oraz ślizgania. Egzemplarz z ASG wymaga szczególnej uwagi przy ocenie płynności zmiany biegów.
- Skontroluj hamulce, zawieszenie, opony, podwozie, zamki i wyposażenie elektryczne. Sprawdź też akumulator, historię serwisową oraz wykonanie kampanii przywoławczych po numerze VIN.
- Warto rozważyć up!, jeśli szukasz używanego auta głównie do miasta i trafisz na zadbany egzemplarz z potwierdzoną historią. Przed zakupem najlepiej zlecić niezależne oględziny i diagnostykę.
W artykule omawiam typowe usterki Volkswagena up!, koszty codziennej eksploatacji i elementy, które warto skontrolować przed zakupem używanego auta. Podpowiadam, na jakie objawy zwrócić uwagę w silniku, skrzyni biegów, sprzęgle, zawieszeniu i elektronice. Sprawdzam też, czy 1.0 MPI lepiej nadaje się do miasta niż na trasę. Up! może odpowiadać jednej lub dwóm osobom, ale czy jego zalety równoważą wady i wiek najtańszych egzemplarzy? Przyjrzę się temu, kiedy warto go kupić, a kiedy lepiej wybrać inny samochód miejski.
Porównanie najważniejszych zagadnień związanych z Volkswagenem up!
| Propozycja | Najważniejsze informacje | Na co zwrócić uwagę | Ocena |
|---|---|---|---|
| Volkswagen up! w mieście – zalety małego nadwozia i zwrotności | Kompaktowe wymiary (3600 mm długości i 1645 mm szerokości) ułatwiają parkowanie i manewrowanie. Rozstaw osi 2407–2417 mm sprzyja przestronności kabiny. | Tylna kanapa sprawdzi się głównie na krótszych trasach; auto najlepiej odpowiada jednej lub dwóm osobom. | 9,5/10 |
| Silnik 1.0 MPI – osiągi i ograniczenia w trasie | Wolnossący silnik 999 cm³, 60 lub 75 KM i 95 Nm. Spalanie wynosi około 4,5–5,5 l/100 km przy spokojnej jeździe. | Ograniczona dynamika, szczególnie przy wyprzedzaniu i pełnym obciążeniu. Przy szybkiej jeździe spalanie może wzrosnąć do 6–7 l/100 km. | 8,6/10 |
| Skrzynia biegów – na co zwrócić uwagę podczas jazdy próbnej | Najczęściej spotykana jest 5-biegowa skrzynia manualna; dostępna była też zautomatyzowana skrzynia ASG. | Sprawdzić działanie na zimno i po rozgrzaniu, płynność zmiany biegów oraz ewentualne zgrzyty, stuki, wycie, szarpanie i opóźnienia ASG. | 9,1/10 |
| Sprzęgło – jak rozpoznać niepokojące odgłosy | Odgłosy przy wciskaniu lub puszczaniu pedału mogą wskazywać na zużycie łożysk albo problemy ze skrzynią. | Zwrócić uwagę na terkotanie, szum, pisk, drgania pedału, ciężką pracę, szarpanie i ślizganie sprzęgła. | 8,8/10 |
| Hamulce i zawieszenie – ważne punkty kontroli przed zakupem | Stan układów można ocenić podczas oględzin, jazdy po nierównościach i kontroli auta na podnośniku. | Sprawdzić równość hamowania, tarcze, bębny lub tarcze z tyłu, stuki, amortyzatory, luzy, zużycie opon i korozję podwozia. | 9,4/10 |
| Wyposażenie elektryczne i zamki – co sprawdzić w używanym egzemplarzu | Kontroli wymagają zamki, piloty, szyby, lusterka, oświetlenie, nawiew, klimatyzacja i pozostałe elementy wyposażenia. | Sprawdzić działanie kontrolek ABS i poduszek powietrznych, stan akumulatora oraz to, czy lampki gasną po zamknięciu auta. | 8,7/10 |
| Akcje serwisowe i statystyki ADAC – jak ocenić awaryjność up!-a | Dane ADAC, historia serwisowa i akcje przywoławcze pomagają ocenić ryzyko, ale nie przesądzają o stanie konkretnego auta. | Zweryfikować VIN, wykonanie kampanii serwisowych, wiek akumulatora, rozrusznik, instalację elektryczną i stan podzespołów. | 9,2/10 |
| Wersje 1.0 TSI, ASG i e-up! – którą wybrać? | 1.0 MPI jest prosty i oszczędny; 1.0 TSI (90 lub 115 KM) oferuje lepsze osiągi; e-up! nadaje się do miasta, a ASG automatyzuje zmianę biegów. | TSI wybrać, gdy ważna jest dynamika; ASG dokładnie sprawdzić pod kątem płynności i historii serwisowej; w e-up! ocenić baterię i rzeczywisty zasięg. | 9,0/10 |
| Volkswagen up! – czy warto go kupić do jazdy po mieście? | Zwrotne, łatwe do zaparkowania auto z praktycznym wnętrzem i niewielkimi wymiarami. | Warto rozważyć je do jazdy głównie w pojedynkę lub we dwójkę; nie jest to przestronny samochód rodzinny. | 9,6/10 |
Volkswagen up! w mieście – zalety małego nadwozia i zwrotności

W mieście najbardziej doceniam kompaktowe wymiary Volkswagena up!: ma zaledwie 3600 mm długości i 1645 mm szerokości, dlatego łatwo zaparkować go w ciasnym miejscu, a wąskie uliczki nie budzą we mnie stresu. Dla porównania elektryczny Fiat 500 mierzy 3632 mm długości i 1683 mm szerokości, więc up! jest od niego o 32 mm krótszy i o 38 mm węższy. Różnicę czuć podczas codziennych manewrów: niewielkie nadwozie i dobra zwrotność ułatwiają zawracanie, wjeżdżanie w lukę między autami oraz jazdę po zatłoczonych osiedlach. Dzięki temu nie muszę długo szukać miejsca ani zastanawiać się, czy przejadę węższym odcinkiem drogi.
Choć up! ma małe wymiary, nie jest ciasny jak typowy mikrus. Zależnie od wersji rozstaw osi wynosi od 2407 do 2417 mm, czyli około 100 mm więcej niż w Fiacie 500, którego rozstaw mierzy 2300–2322 mm. Ten kompromis sprawdza się w praktyce: auto zajmuje niewiele miejsca na ulicy, a jego proporcje pozwalają wygospodarować więcej przestrzeni w kabinie, także na nogi pasażerów z tyłu. Wysokość up! sięga 1504 mm, więc pudełkowata sylwetka sprzyja praktyczności. Jednocześnie Fiat jest wyższy — mierzy do 1527 mm — i oferuje więcej miejsca nad głową. Jeśli szukam auta głównie do miasta, zwrotność up! i łatwość parkowania należą do jego największych zalet.
Silnik 1.0 MPI – osiągi i ograniczenia w trasie
Podstawowy silnik 1.0 MPI w Volkswagenie up! to wolnossąca, trzycylindrowa jednostka benzynowa o pojemności 999 cm³. Najczęściej rozwija 60 KM i 95 Nm, choć w późniejszych wersjach oferowano także wariant o mocy 75 KM. W mieście taki zestaw mi wystarcza, jednak w trasie szybko odczuwam jego ograniczenia: słabsza wersja przyspiesza do 100 km/h w około 14–15 sekund, a mocniejsza — w 13–14 sekund. Dlatego podczas wyprzedzania muszę uważnie ocenić sytuację, zredukować bieg i zostawić sobie sporo miejsca, szczególnie gdy jadę z pasażerami lub bagażem.

Najważniejsze parametry i cechy silnika 1.0 MPI to:
- trzy cylindry i pojemność 999 cm³,
- moc 60 lub 75 KM oraz 95 Nm,
- przyspieszenie do 100 km/h w około 13–15 sekund, zależnie od wersji,
- spalanie około 4,5–5,5 l/100 km przy spokojnej jeździe i 6–7 l/100 km przy szybszej.
Choć up! osiąga około 160–170 km/h, zależnie od wersji i warunków, przy prędkości 120–140 km/h mały silnik pracuje na wysokich obrotach. W rezultacie robi się głośny i słabiej reaguje na gaz. Spokojna jazda w trasie pozwala uzyskać spalanie rzędu 4,5–5,5 l/100 km, natomiast szybka jazda i częste przyspieszanie mogą podnieść je do 6–7 l/100 km. Dlatego traktuję 1.0 MPI jako prosty, oszczędny napęd na krótsze wyjazdy. Można nim pokonywać także regularne, długie trasy, ale brakuje mu komfortu, elastyczności i zapasu mocy, jakie oferuje większy samochód.
Wskazówka: przed wyprzedzaniem w up! z silnikiem 1.0 MPI zredukuj bieg i upewnij się, że masz odpowiednio długi, wolny odcinek — przy pełnym obciążeniu auto przyspiesza jeszcze wolniej.
Skrzynia biegów – na co zwrócić uwagę podczas jazdy próbnej
Podczas jazdy próbnej sprawdziłem skrzynię zarówno na zimno, jak i po rozgrzaniu, ponieważ krótka przejażdżka wokół komisu nie zawsze ujawnia jej kaprysy. W Volkswagenie up! najczęściej spotyka się 5-biegową przekładnię manualną. Biegi powinny wchodzić lekko i precyzyjnie — bez zgrzytów, oporu czy wyskakiwania z przełożenia. Kilka razy ruszyłem pod górę, zmieniałem biegi przy niskich i wysokich obrotach, a także cofałem. Dzięki temu sprawdziłem, czy sprzęgło działa płynnie i nie ślizga się przy mocniejszym dodaniu gazu. Zwróciłem również uwagę na hałas: wycie, stuki lub szum zmieniający się wraz z prędkością mogą zapowiadać kosztowną naprawę. W miejskim aucie o długości około 3,6 m, stworzonym do częstego manewrowania, sprawna skrzynia ma znaczenie każdego dnia.
Przy egzemplarzu z automatyczną skrzynią ASG przeprowadziłem szczególnie dokładny test. Ruszanie i zmiana przełożeń mogą być mniej płynne niż w klasycznym automacie, ale nie powinny powodować mocnych szarpnięć, długiego zawahania ani komunikatów błędu. Sprawdziłem jazdę do przodu i wstecz, reakcję na delikatne oraz mocniejsze dodanie gazu, a także tryb ręczny, jeśli auto go miało. Po kilku kilometrach zatrzymałem się i ponownie ruszyłem, bo niektóre usterki ujawniają się dopiero po rozgrzaniu. Niewielka masa i kompaktowe wymiary up!-a ułatwiają parkowanie w ciasnych uliczkach, jednak nie powinny odwracać uwagi od skrzyni. Jeśli coś wyraźnie stuka, zgrzyta lub szarpie, przed zakupem warto zlecić diagnostykę.
Sprzęgło – jak rozpoznać niepokojące odgłosy
Podczas jazdy Volkswagenem up! Jak już tu trafiłeś to Sprawdź, kiedy najlepiej zdawać egzamin na prawo jazdy. zwracam uwagę na odgłosy po wciśnięciu i puszczeniu pedału sprzęgła. Jeśli na luzie, przy pracującym silniku, słyszę terkotanie lub szum, który cichnie po wciśnięciu pedału, podejrzewam zużycie łożyska wałka sprzęgłowego albo skrzyni. Z kolei pisk pojawiający się dopiero podczas wciskania może wskazywać na łożysko oporowe. Nie stawiam jednak diagnozy wyłącznie na podstawie dźwięku: sprawdzam też, czy pedał drży lub chodzi ciężej niż zwykle oraz czy biegi wchodzą płynnie.
Nietypowe dźwięki sprzęgła warto obserwować i szybko skonsultować z mechanikiem. Wczesna kontrola może pomóc uniknąć poważniejszej awarii.
Niepokoi mnie także metaliczne stukanie przy ruszaniu, szarpanie i wycie nasilające się wraz z obrotami. Szczególnie zwracam uwagę na ślizganie: silnik wkręca się na obroty, ale auto przyspiesza ospale. Częste ruszanie w korkach może przyspieszać zużycie sprzęgła w małym, miejskim up!, jednak sam przebieg nie przesądza o jego stanie. Jeśli odgłos powtarza się podczas kilku jazd albo szybko staje się głośniejszy, zlecam kontrolę mechanikowi, ponieważ dalsza jazda z uszkodzonym elementem może doprowadzić do droższej naprawy.
Hamulce i zawieszenie – ważne punkty kontroli przed zakupem
Oględziny Volkswagena up! zaczynam od hamulców. Sprawdzam, czy auto hamuje równo i nie ściąga na bok, a pedał nie drży ani nie zapada się zbyt głęboko. Wyraźny rant na tarczach, głębokie rowki, pęknięcia i piski mogą zwiastować rychły wydatek. Miękki pedał z kolei może sygnalizować zapowietrzenie układu lub problem z przewodami. Zerkam również na tył: zależnie od wersji i rocznika up! ma bębny albo tarcze, dlatego oceniam konkretny egzemplarz. Podczas jazdy próbnej kilka razy spokojnie hamuję z prędkości około 50–60 km/h i nasłuchuję tarcia, stuków oraz metalicznego zgrzytu.
Podczas oględzin warto zwrócić uwagę na kilka oznak zużycia:
- nierówne hamowanie, drżenie pedału lub ściąganie auta na bok;
- ranty, rowki albo pęknięcia na tarczach oraz piski i metaliczne zgrzyty;
- głuche stuki z przodu, kołysanie nadwozia lub wycieki z amortyzatorów;
- nierównomiernie zużyte opony, luzy na kołach i korozję podwozia.
Następnie kontroluję zawieszenie na nierównościach i podczas wolnego przejazdu przez próg zwalniający. Głuche stuki z przodu mogą wskazywać na zużyte łączniki stabilizatora, tuleje lub sworznie, natomiast kołysanie nadwozia po dociśnięciu jego narożnika sugeruje słabsze amortyzatory. Oglądam też opony: nierównomiernie starty bieżnik może świadczyć o złej geometrii lub luzach w zawieszeniu, a różnice w zużyciu po obu stronach uzasadniają dokładniejszą kontrolę. Na podnośniku proszę sprawdzić amortyzatory pod kątem wycieków, luzy na kołach i korozję podwozia. Choć up! prowadzi się lekko i zwinnie, jednoczesna wymiana kilku zużytych części może szybko zamienić tani zakup w rachunek na setki, a nawet ponad tysiąc złotych.
Wyposażenie elektryczne i zamki – co sprawdzić w używanym egzemplarzu
Przy oględzinach używanego Volkswagena up! poświęcam kilka minut na sprawdzenie szyb, lusterek, centralnego zamka i każdego pilota — osobno z bliska oraz z kilku metrów. Zamek powinien reagować od razu, a drzwi, klapa bagażnika i wlew paliwa otwierać się bez szarpania. Zacinający się siłownik lub niesprawny pilot mogą oznaczać dodatkowy wydatek. Następnie włączam światła, kierunkowskazy, wycieraczki, ogrzewanie tylnej szyby, nawiew i klimatyzację, jeśli auto ją ma. Testuję też każde ustawienie wentylatora i nasłuchuję, czy spod deski nie dobiegają nietypowe trzaski.

Sprawdzam również kontrolki po uruchomieniu silnika, klakson, gniazdo 12 V, radio oraz — zależnie od wersji — czujniki parkowania i elektryczną regulację lusterek. Kontrolka poduszki powietrznej lub ABS powinna zapalić się po włączeniu zapłonu, a po chwili zgasnąć. Jeśli świeci stale albo w ogóle się nie zapala, proszę o diagnostykę komputerową. Przy okazji oglądam akumulator i upewniam się, że po zamknięciu auta gasną lampki w kabinie. Choć prosty układ elektryczny up! zwykle ułatwia eksploatację, pojedyncza usterka może wskazywać na zaniedbania lub wcześniejszą naprawę powypadkową.
Akcje serwisowe i statystyki ADAC – jak ocenić awaryjność up!-a
Oceniając awaryjność Volkswagena up!, łączę opinie użytkowników z forów ze statystykami ADAC i historią akcji serwisowych. W raportach pomocy drogowej porównuję konkretny rocznik oraz liczbę interwencji na 1000 aut, a nie tylko miejsce modelu w tabeli. Małe auta miejskie często jeżdżą na krótkich trasach, co sprzyja problemom z akumulatorem. Dlatego w up!, produkowanym w latach 2011–2023, sprawdzam przede wszystkim wiek baterii, rozrusznik i instalację elektryczną. Dane ADAC traktuję jako wskazówkę, nie wyrok — pojedynczy egzemplarz może wypadać znacznie lepiej lub gorzej niż średnia dla jego rocznika.
Przed zakupem sprawdzam VIN w ASO lub oficjalnej wyszukiwarce producenta, by ustalić, czy auto objęto akcjami serwisowymi i czy wykonano wymagane naprawy. Ponieważ zakres kampanii zależy od rocznika i rynku, weryfikuję konkretny samochód, najlepiej na podstawie wpisów w historii serwisowej. Następnie zlecam kontrolę hamulców, zawieszenia, sprzęgła oraz szczelności silnika i skrzyni, zwłaszcza gdy auto ma duży przebieg lub jeździło głównie po mieście. Połączenie danych ADAC, sprawdzonego VIN-u i niezależnych oględzin pozwala ocenić ryzyko awarii lepiej niż sama opinia, że up! to prosty i tani w utrzymaniu maluch.
Wersje 1.0 TSI, ASG i e-up! – którą wybrać?
Wybierając up!, najpierw zastanowiłbym się, czy rzeczywiście potrzebuję mocniejszego silnika, czy szukam po prostu taniego auta do miasta. Wolnossące 1.0 MPI rozwija 60 lub 75 KM, a 1.0 TSI, montowane w usportowionym up! GTI, oferuje 90 albo 115 KM i zapewnia znacznie lepsze przyspieszenie. GTI osiąga 100 km/h w około 8,8 s. Za wyższą dynamikę trzeba jednak zapłacić więcej przy zakupie i zaakceptować większą złożoność silnika z turbodoładowaniem. TSI wybrałbym przede wszystkim na częste trasy poza miastem lub wtedy, gdy zależy mi na osiągach. Do krótkich przejazdów i spokojnej jazdy prostsze 1.0 MPI w zupełności wystarczy.
Najważniejsze wskazówki dotyczące wyboru wersji up! to:
- 1.0 MPI — do spokojnej jazdy po mieście i gdy liczy się prostota oraz niski koszt utrzymania;
- 1.0 TSI — na częste trasy i wtedy, gdy ważniejsze są osiągi;
- ASG — przed zakupem warto sprawdzić płynność zmiany biegów i historię serwisową;
- e-up! — dobry wybór do jazdy miejskiej, jeśli można ładować samochód w domu; w używanym egzemplarzu należy sprawdzić stan baterii i rzeczywisty zasięg.
Warto pamiętać, że ASG to zautomatyzowana skrzynia manualna, a nie klasyczny automat. Sama zmienia biegi, ale może robić to z wyczuwalną przerwą, zwłaszcza podczas ruszania i przyspieszania. Dlatego przed zakupem sprawdziłbym płynność jej działania oraz historię serwisową — naprawa sprzęgła lub sterowania może sporo kosztować. Jak już schodzimy na ten temat to sprawdź silniki, ceny i typowe problemy BMW X1 2020. Z kolei e-up! sprawdzi się najlepiej, jeśli mogę ładować go w domu i jeżdżę głównie po mieście. Jego silnik ma 82 KM, a zasięg wynosi około 160 km w starszych wersjach i do około 260 km w nowszych, według normy WLTP. Przy używanym egzemplarzu trzeba jednak dokładnie sprawdzić stan baterii i rzeczywisty zasięg. Ostatecznie wybrałbym 1.0 MPI jako rozsądną i tanią w utrzymaniu opcję, e-up! przy wygodnym ładowaniu, a TSI tylko wtedy, gdy osiągi są ważniejsze niż prostota.
Volkswagen up! – czy warto go kupić do jazdy po mieście?
Moim zdaniem Volkswagen up! świetnie sprawdza się w mieście, zwłaszcza gdy często parkuję w ciasnych miejscach. Ma około 3600 mm długości i 1641–1645 mm szerokości, dlatego jest krótszy od Toyoty Aygo X (3700 mm) i wyraźnie węższy od niej (1740 mm) oraz elektrycznego Fiata 500 (1683 mm). Dzięki kompaktowym wymiarom łatwiej przecisnąć się nim w korku i znaleźć miejsce na parkingu. Pudełkowate nadwozie dobrze wykorzystuje przestrzeń, a rozstaw osi wynoszący zależnie od wersji około 2407–2421 mm zapewnia zaskakująco praktyczne wnętrze. W porównaniu z Fiatem 500 (2300–2322 mm) up! może zaoferować więcej miejsca na nogi z tyłu. Z kolei rozstaw osi Aygo X wynosi 2430 mm, więc różnica jest niewielka, choć Toyota ma większe nadwozie.
Co ważne, up! nie udaje SUV-a. Jest niższy od Suzuki Ignis (około 1595–1605 mm) i węższy o mniej więcej 45 mm, dzięki czemu łatwo ocenić jego gabaryty podczas manewrowania. Wyższe modele, takie jak Ignis czy Aygo X, ułatwiają wsiadanie i zapewniają lepszy widok na drogę. Jednak do codziennych przejazdów przez zatłoczone centrum kompaktowy Volkswagen ma dla mnie więcej sensu. Trzeba pamiętać, że to małe auto miejskie, a nie przestronny samochód rodzinny: tylna kanapa sprawdzi się głównie na krótszych trasach. Jeśli najczęściej jeżdżę sam lub we dwójkę i zależy mi na łatwym parkowaniu oraz dobrym wykorzystaniu niewielkiego nadwozia, zdecydowanie warto rozważyć Volkswagena up!
Wskazówka: przed zakupem sprawdź, czy wybrany egzemplarz ma czujniki parkowania — krótki up! łatwo zmieścić w ciasnym miejscu, ale widoczność do tyłu ograniczają szerokie słupki nadwozia.
FAQ - Najczęstsze pytania i odpowiedzi
Czy Volkswagen up! to dobry samochód do jazdy po mieście?Tak, jego kompaktowe wymiary i zwrotność ułatwiają parkowanie oraz manewrowanie w ciasnych uliczkach. Najlepiej sprawdza się u jednej lub dwóch osób, ponieważ tylna kanapa jest wygodniejsza na krótszych trasach, a bagażnik ma 251 l.
Jakie są typowe wady Volkswagena up!?Do głównych ograniczeń należą niewielki bagażnik, przeciętne wyciszenie i skromne wyposażenie podstawowych wersji. Silnik 1.0 MPI jest oszczędny, ale ma ograniczoną dynamikę, zwłaszcza podczas wyprzedzania i jazdy z pełnym obciążeniem.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego Volkswagena up!?Warto sprawdzić historię serwisową, działanie skrzyni biegów i sprzęgła, stan hamulców oraz zawieszenia. Należy też przetestować zamki i wyposażenie elektryczne, skontrolować podwozie oraz zweryfikować po numerze VIN, czy wykonano wymagane akcje serwisowe.
Jaką wersję silnikową Volkswagena up! wybrać?Silnik 1.0 MPI o mocy 60 lub 75 KM będzie rozsądnym wyborem do spokojnej jazdy miejskiej i może zużywać około 4,5–5,5 l/100 km. Mocniejszy 1.0 TSI lepiej sprawdzi się na trasach, a e-up! warto rozważyć przy możliwości wygodnego ładowania i po sprawdzeniu stanu baterii.
Czy Volkswagen up! nadaje się do częstej jazdy w trasie?Można nim pokonywać dłuższe odcinki, ale przy prędkościach autostradowych silnik 1.0 MPI pracuje głośno i ma niewielki zapas mocy. Do częstych tras lepiej pasuje mocniejsza wersja TSI, natomiast podstawowy silnik jest najbardziej odpowiedni do miasta i spokojnej jazdy.










